witkowska-nieruchomosci.pl

Ceny mieszkań 2026: Kiedy kupować, a kiedy sprzedawać?

Ceny mieszkań 2026: Kiedy kupować, a kiedy sprzedawać?

Napisano przez

Julianna Witkowska

Opublikowano

27 sie 2025

Spis treści

Jako analityk rynku nieruchomości, doskonale rozumiem, że pytanie "co z cenami mieszkań?" jest dziś jednym z najczęściej zadawanych. Poszukujesz kompleksowej, wiarygodnej i aktualnej analizy polskiego rynku nieruchomości na 2026 rok, aby zrozumieć obecne trendy, czynniki je kształtujące oraz poznać prognozy ekspertów. W tym artykule postaram się dostarczyć Ci wiedzy, która pozwoli podjąć świadomą decyzję czy to jest dobry moment na zakup, sprzedaż, czy może warto jeszcze poczekać.

Ceny mieszkań w 2026 roku: prognozy umiarkowanych wzrostów i szanse na negocjacje

  • Prognozy na 2026 rok wskazują na umiarkowane wzrosty cen (3-10%), szczególnie w drugiej połowie roku.
  • Kluczowe czynniki to obniżki stóp procentowych, powracający popyt oraz ograniczona podaż nowych mieszkań.
  • Rząd zmienia strategię, inwestując w budownictwo społeczne zamiast programów stymulujących popyt.
  • W największych miastach, jak Warszawa czy Trójmiasto, ceny rosną, ale w Krakowie, Łodzi czy Wrocławiu nadal możliwe są negocjacje.
  • Nowe przepisy od lutego 2026 r. mogą przynieść oszczędności dzięki ujednoliceniu sposobu liczenia powierzchni użytkowej.

Ceny mieszkań na rozdrożu: co przyniesie 2026 rok na rynku nieruchomości? Krajobraz po burzy: Dlaczego znów gorąco dyskutujemy o cenach mieszkań?

Na początku 2026 roku polski rynek mieszkaniowy jawi się jako mozaika niepewności i regionalnych różnic. Po burzliwych latach, naznaczonych wahaniami stóp procentowych i rządowymi programami, ponownie intensywnie dyskutujemy o cenach. Dlaczego? Widzimy powrót odroczonego popytu, który czekał na lepsze czasy, oraz prognozy umiarkowanych wzrostów po okresie względnej stabilizacji. To sprawia, że zarówno kupujący, jak i sprzedający, z uwagą śledzą każdy sygnał płynący z rynku.

Stabilizacja czy cisza przed kolejnym wzrostem? Aktualna sytuacja na początku roku.

Analizując aktualną sytuację, eksperci są zgodni co do jednego: 2026 rok nie będzie nudny. Prognozy dotyczące dynamiki wzrostu cen są zróżnicowane, ale większość wskazuje na tendencję wzrostową. Na przykład, analitycy Credit Agricole szacują przyspieszenie dynamiki wzrostu cen w 2026 roku do poziomu 3,8% w skali roku. Inni eksperci są bardziej optymistyczni (lub pesymistyczni, w zależności od perspektywy), przewidując wzrosty na poziomie od 3-6% do nawet 5-10%. Kluczowe jest jednak to, że na początku roku podaż mieszkań jest wciąż stosunkowo wysoka, co stwarza dla kupujących pewną przestrzeń do negocjacji. Nie możemy jednak zapominać, że ta sytuacja może ulec zmianie w drugiej połowie roku, kiedy to ryzyko wzrostów cen staje się znacznie bardziej realne.

Kluczowe siły kształtujące rynek: kto rozdaje karty w grze o ceny?

Obniżki stóp procentowych: Jak decyzje RPP realnie zwiększają Twoją zdolność kredytową?

Jednym z najpotężniejszych czynników wpływających na rynek nieruchomości są stopy procentowe. Prognozowane dalsze obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, potencjalnie do poziomu 3-3,5%, to sygnał, który ma ogromne znaczenie. Niższe stopy procentowe oznaczają niższe raty kredytów hipotecznych, co bezpośrednio przekłada się na wzrost zdolności kredytowej Polaków. W mojej ocenie, to właśnie ten element będzie w dużej mierze stymulował popyt. Dla wielu osób, które do tej pory wahały się z zakupem, kredyt hipoteczny może stać się znacznie bardziej atrakcyjny niż comiesięczne opłacanie najmu, co z pewnością przyciągnie ich na rynek.

Zmiana strategii rządu: Od "Kredytu 2%" do inwestycji w budownictwo społeczne co to oznacza dla kupujących?

Rok 2026 przynosi również istotną zmianę w strategii rządu. Po sukcesie (i kontrowersjach) związanych z "Bezpiecznym Kredytem 2%", rząd odchodzi od programów bezpośrednio stymulujących popyt. Zamiast tego, skupia się na zwiększeniu podaży poprzez rekordowe inwestycje w budownictwo społeczne i komunalne (SIM/TBS), na które przeznaczono aż 6,7 mld zł. Dla kupujących oznacza to, że nie będzie już łatwych dotacji do kredytów, co może ostudzić część popytu. Z drugiej strony, zwiększenie liczby mieszkań socjalnych i komunalnych może w dłuższej perspektywie odciążyć rynek najmu i pośrednio wpłynąć na stabilizację cen, choć nie bezpośrednio na rynek deweloperski.

Podaż kontra popyt: Dlaczego deweloperzy budują mniej, a chętnych przybywa?

Dynamika popytu i podaży to klasyczny mechanizm rynkowy, który w nieruchomościach działa ze szczególną siłą. Na rynek powraca odroczony popyt osoby, które wstrzymywały się z zakupem w obliczu niepewności, teraz widzą szansę. Jednocześnie, deweloperzy, w odpowiedzi na rosnące koszty materiałów, robocizny i ogólną niepewność gospodarczą, ograniczyli liczbę rozpoczynanych budów w 2025 roku. Ta dysproporcja, czyli rosnący popyt przy ograniczonej podaży nowych mieszkań, jest jednym z głównych czynników, które mogą napędzać wzrosty cen w przyszłości. To klasyczny scenariusz, który obserwuję od lat.

Ukryci winowajcy podwyżek: Koszty budowy, ceny gruntów i nowe przepisy prawne.

  • Rosnące koszty budowy: Ceny materiałów budowlanych, choć nieco się ustabilizowały, nadal są na wysokim poziomie. Do tego dochodzą rosnące koszty robocizny, co bezpośrednio przekłada się na finalną cenę metra kwadratowego.
  • Ograniczenia w dostępności gruntów: Znalezienie atrakcyjnych działek pod zabudowę, zwłaszcza w dużych miastach, staje się coraz trudniejsze i droższe. To naturalnie winduje ceny mieszkań.
  • Nowe regulacje prawne: Wprowadzenie takich przepisów jak tzw. ustawa schronowa czy zmiany w planowaniu przestrzennym, choć mają swoje uzasadnienie, często generują dodatkowe koszty dla deweloperów, które finalnie są przenoszone na kupujących. Musimy pamiętać, że każdy nowy wymóg to dodatkowy wydatek.

Mapa cenowa Polski 2026: gdzie jest najdrożej, a gdzie szukać okazji?

Analiza metropolii: Warszawa i Trójmiasto na czele wzrostów efekt luksusu czy realne podwyżki?

Rynek nieruchomości w Polsce jest niezwykle zróżnicowany, a jego segmentacja staje się coraz wyraźniejsza. W mojej ocenie, Warszawa i Trójmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot) niezmiennie pozostają liderami pod względem wzrostów cen. Częściowo wynika to z wprowadzania do oferty coraz droższych, luksusowych lokali, które zawyżają średnią. Jednak to nie tylko efekt luksusu to także silny popyt inwestycyjny, wysokie zarobki i atrakcyjność tych regionów jako miejsc do życia i pracy. W tych lokalizacjach, niestety, trudno o "okazje", a ceny wydają się być odporne na większe korekty.

Rynek kupującego: W których miastach (Kraków, Łódź, Wrocław) można dziś negocjować ceny?

Na szczęście, nie wszędzie sytuacja jest tak jednolita. W miastach takich jak Wrocław, Kraków czy Łódź, obserwujemy obecnie nieco inną dynamikę. Ze względu na większą podaż, deweloperzy są zmuszeni do bardziej agresywnej konkurencji cenowej. To właśnie tutaj kupujący mają większe pole do negocjacji, mogą liczyć na rabaty, a nawet dodatkowe udogodnienia w cenie. Jeśli jesteś elastyczny co do lokalizacji, te miasta mogą okazać się znacznie bardziej przyjazne dla Twojego portfela w pierwszej połowie 2026 roku.

Rynek pierwotny kontra wtórny: Gdzie bardziej opłaca się szukać mieszkania w obecnej sytuacji?

W obecnej sytuacji, z uwagi na wspomnianą nadpodaż w niektórych lokalizacjach, rynek pierwotny w miastach takich jak Wrocław, Kraków czy Łódź wydaje się być bardziej atrakcyjny dla kupujących. Deweloperzy, chcąc upłynnić swoje zasoby, często oferują promocje, rabaty czy pakiety wykończeniowe. Na rynku wtórnym, choć również można znaleźć ciekawe oferty, właściciele często mniej chętnie schodzą z ceny, zwłaszcza jeśli ich nieruchomość jest w dobrej lokalizacji i standardzie. Moja rada? Jeśli szukasz przestrzeni do negocjacji i potencjalnych oszczędności, zacznij od rynku pierwotnego w tych miastach, gdzie deweloperzy są pod większą presją.

Prognozy ekspertów na resztę roku: na jakie scenariusze warto się przygotować?

Scenariusz optymistyczny: Czy czeka nas stabilizacja i rynek przyjazny kupującym?

W optymistycznym scenariuszu, 2026 rok, a przynajmniej jego pierwsza połowa, może okazać się "rokiem kupującego". Duża oferta mieszkań, zwłaszcza na rynku pierwotnym w niektórych aglomeracjach, oraz możliwość negocjacji cen to czynniki, które sprzyjają nabywcom. Jeśli stopy procentowe będą spadać zgodnie z prognozami, a deweloperzy utrzymają presję na sprzedaż, możemy liczyć na względną stabilizację cen i korzystne warunki zakupu. To moment, kiedy warto być aktywnym i szukać swojej wymarzonej nieruchomości.

Scenariusz pesymistyczny: Czy połączenie tanich kredytów i małej podaży wywoła szok cenowy?

Niestety, istnieje również scenariusz pesymistyczny, który muszę przedstawić. Jeśli skumulowany popyt, napędzany niższymi stopami procentowymi, spotka się z ograniczoną podażą nowych mieszkań (wynikającą z mniejszej liczby rozpoczętych budów w poprzednich latach), możemy być świadkami kolejnej fali wzrostów cen w drugiej połowie roku. Taka dynamika, w połączeniu z inflacją i rosnącymi kosztami budowy, może doprowadzić do "szoku cenowego", gdzie ceny ponownie zaczną rosnąć w dwucyfrowym tempie. To ryzyko, którego nie możemy lekceważyć.

Co to oznacza dla Ciebie? Praktyczne strategie w niepewnych czasach

Kalkulator zdolności kredytowej i oprocentowania kredytu hipotecznego

Kupujący: Czekać na spadki czy korzystać z rosnącej zdolności kredytowej? Jak podjąć decyzję?

Dla kupujących to prawdziwy dylemat. Czekać na spadki, które mogą nie nadejść, czy korzystać z rosnącej zdolności kredytowej? Moja rada jest taka: jeśli Twoja sytuacja finansowa jest stabilna, a w Twojej wymarzonej lokalizacji obserwujesz nadpodaż (jak np. we Wrocławiu czy Krakowie), to jest to dobry moment na aktywne poszukiwania i negocjacje. Wykorzystaj fakt, że niższe stopy procentowe zwiększają Twoją zdolność kredytową. Pamiętaj jednak, że decyzja powinna być zawsze podyktowana Twoją indywidualną sytuacją i długoterminowymi planami. Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, ale aktywne działanie i elastyczność to klucz do sukcesu.

Sprzedający: Czy to ostatni dzwonek na sprzedaż z maksymalnym zyskiem?

Dla sprzedających sytuacja również nie jest czarno-biała. Jeśli posiadasz nieruchomość w atrakcyjnej lokalizacji, zwłaszcza w Warszawie czy Trójmieście, gdzie popyt jest silny, a ceny rosną, to prawdopodobnie nadal możesz liczyć na dobry zysk. Jeśli jednak Twoja nieruchomość znajduje się w mieście z większą podażą, musisz być przygotowany na negocjacje. Potencjalne wzrosty cen w drugiej połowie roku mogą być kuszące, ale nie ma gwarancji. Może to być dobry moment na sprzedaż, zwłaszcza jeśli zależy Ci na szybkim upłynnieniu nieruchomości i nie chcesz ryzykować dalszych zmian na rynku. Warto rozważyć, czy ewentualny niewielki wzrost ceny w przyszłości zrekompensuje Ci czas i niepewność.

Przeczytaj również: Wkład własny bez gotówki? Twoje mieszkanie to klucz do kredytu!

Nowe prawo po Twojej stronie: Jak od lutego 2026 oszczędzić na metrażu dzięki zmianie przepisów?

Na koniec mam dla kupujących dobrą wiadomość, która wchodzi w życie od 13 lutego 2026 roku. Nowelizacja ustawy deweloperskiej ujednolica sposób liczenia powierzchni użytkowej mieszkania. Zgodnie z Polską Normą, powierzchnia pod ściankami działowymi nie będzie już wliczana do metrażu. Co to oznacza w praktyce? Kupując mieszkanie, zapłacisz za faktycznie użyteczną powierzchnię, a nie za tę, którą zajmują ściany. To może przełożyć się na realne oszczędności, zwłaszcza w przypadku większych mieszkań, gdzie różnica może być znacząca. Zawsze warto dokładnie sprawdzić, w jaki sposób deweloper liczy metraż po tej dacie to Twoje pieniądze!

Źródło:

[1]

https://helpfind.pl/aktualnosci/nieruchomosci/rozbieznosci-cen-mieszkan-w-polsce-2026-co-wplywa-na-zmiany-na-rynku-nieruchomosci

[2]

https://pro.rp.pl/raporty-ekonomiczne/art43772221-dobre-mieszkania-drozeja-najszybciej-reszta-stoi-i-czeka-na-kupca

[3]

https://www.money.pl/gospodarka/rynek-mieszkaniowy-w-2026-r-eksperci-mowia-co-nas-czeka-7233010882452384a.html

[4]

https://www.domiporta.pl/informacje/a/ceny-mieszkan-w-polsce-credit-agricole-prognozuje-przyspieszenie-wzrostu-w-2026-roku-7302

FAQ - Najczęstsze pytania

Eksperci przewidują umiarkowane wzrosty cen (3-10%), szczególnie w drugiej połowie roku. Początek roku może sprzyjać negocjacjom ze względu na wciąż wysoką podaż. Kluczowe czynniki to obniżki stóp procentowych i powracający popyt.

Prognozowane obniżki stóp procentowych przez RPP (do 3-3,5%) znacząco zwiększą zdolność kredytową Polaków. Kredyt hipoteczny stanie się bardziej atrakcyjny niż najem, co pobudzi popyt i może przyczynić się do wzrostu cen.

W miastach z nadpodażą, takich jak Wrocław, Kraków czy Łódź, deweloperzy konkurują cenowo i oferują rabaty. To tam kupujący mają większe pole do negocjacji i mogą znaleźć korzystniejsze oferty na rynku pierwotnym.

Od 13 lutego 2026 r. nowelizacja ustawy deweloperskiej ujednolica sposób liczenia powierzchni użytkowej. Powierzchnia pod ściankami działowymi nie będzie wliczana do metrażu, co może przynieść realne oszczędności dla kupujących.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Julianna Witkowska

Julianna Witkowska

Jestem Julianna Witkowska, z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w analizie rynku nieruchomości. Moja pasja do tej branży skłoniła mnie do zgłębiania różnych aspektów związanych z kupnem, sprzedażą i wynajmem nieruchomości, co pozwoliło mi na zdobycie szczegółowej wiedzy na temat trendów rynkowych oraz lokalnych specyfik. Specjalizuję się w dostarczaniu rzetelnych informacji, które pomagają moim czytelnikom podejmować świadome decyzje. Moim celem jest uproszczenie skomplikowanych danych oraz przedstawienie ich w przystępny sposób, co czyni moje teksty użytecznymi zarówno dla osób prywatnych, jak i inwestorów. Zobowiązuję się do zapewnienia aktualnych i obiektywnych informacji, aby moi czytelnicy mogli polegać na mojej wiedzy i doświadczeniu w świecie nieruchomości.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community

Ceny mieszkań 2026: Kiedy kupować, a kiedy sprzedawać?